To, że Neandertalczycy poradzili sobie z ogniem jest dobrze znane. Ale nie wiadomo, czy wiedzieli, jak go stworzyć. Naukowcy znaleźli na to wskazówki w obiektach znanych już dawno temu.

Kamienie były używane przez Neandertalczyków do rozłupywania mięsa, a być może także do obróbki drewna i innych materiałów roślinnych. I wydaje się, że kamienie miały też inne zastosowanie: mogli ich użyć do rozpalenia ognia.

Dzięki badaniom, dostarczono nowych argumentów do debaty na temat tego, czy Neandertalczycy, którzy z pewnością kontrolowali ogień, wiedzieli, jak go również stworzyć. W opinii wielu badaczy rzekomy brak środków na wzniecanie ognia, który miał mieć wczesny Homo sapiens, wskazuje, że nie byli w stanie tego zrobić.

Możliwe jest jednak, że używali oni narzędzi kamiennych, które mieli pod ręką zamiast jakiegoś szczególnego artefaktu, twierdzi grupa badaczy, która analizowała narzędzia sprzed około 50.000 lat, z francuskich miejsc, pod mikroskopem i zaobserwowała zadrapania spowodowane użyciem tego narzędzia. Wiele z tych zadrapań powstało niewątpliwie podczas produkcji narzędzi lub poprzez ich ostrzenie, ale istnieją pewne ślady i pozostałości mineralne, których nie można wytłumaczyć żadnym znanym zjawiskiem. Przypuszczenie, że ślady te powstały w wyniku uderzenia pirytem, zostało wzmocnione przez eksperymenty z kopiami narzędzi krzemieniowych.

Generowanie iskier z pirytem i krzemieniem jest starą techniką współczesnego człowieka. Dla archeologów piryt (minerał siarki i żelaza) ma tę niefortunną właściwość, że z czasem korozja prowadzi do jego rozkładu. To może być powód, dla którego nigdy nie znaleziono pirytu z czasów neandertalczyków.